Archiwum dla Październik 21st, 2009|Strona archiwum dziennego
Ciekawe wydarzenia na Torze Poznań
Jak wszyscy wiedzą (albo i nie, a wierzcie mi, że czasami nawet rodowici Poznaniacy nie mają o tym pojęcia) Poznań może pochwalić się jedynym w Polsce torem wyścigowym z prawdziwego zdarzenia. Oczywiście zainteresowani tematem, a zwłaszcza wyścigami motocyklowymi wiedzą, że sporo jest jeszcze do zrobienia. No, ale nie ma co marudzić… tor ma wszystkie potrzebne homologacje z FIA i UEM na czele.
Sezon wyścigowy co prawda się skończył, ale nie oznacza to, że tor zapadł w sen zimowy. W najbliższym czasie zarówno amatorzy, jak i licencjonowani kierowcy będą mieli co robić. Co prawda SuperOES już w październiku był, ale przed nami jeszcze Youngtimer Party. Impreza odbędzie się w dniach 24 do 25 października. Odbywa się ona z myślą o posiadaczach i fanach samochodów, które zostały wyprodukowane przed 1986 rokiem. Chociaż oczywiście są wyjątki od reguły i czasami zdarza się, że trochę młodsze pojazdy są dopuszczane do udziału w imprezie. Więcej informacji: www.aw.poznan.pl i www.youngtimerparty.pl .
Kolejna ciekawa propozycja to listopadowe SuperOESy, które odbędą się w dniach 7 i 21 listopada. Impreza jest organizowana w formie KJS, a próby sprawnościowe odbywają się zarówno na nitce toru, jak i drogach dojazdowych do “rękawa” i na tor. Przyjeżdżają tam zarówno amatorzy, jak i kierowcy z długim stażem w KJSach. Jako były uczestnik i osoba dbająca o stan blacharsko lakierniczy samochodu oraz o jego zawieszenie mogę z ręką na sercu powiedzieć, że bez względu na to czym się jedzie i jak się jedzie, to impreza dostarcza wiele frajdy. Więcej informacji: www.aw.poznan.pl .
Natomiast 8 listopada kolejna już edycja Akademii Sportowej Jazdy Porsche organizowanej przez Porsche Club Polska przy współpracy z Automobilklubem Wielkopolski. Pomimo swojej nazwy impreza skierowana jest do wszystkich posiadaczy czterech kółek, którzy chcą połączyć przyjemne z pożytecznym, czyli jazdę po torze i doskonalenie techniki jazdy. Wśród instruktorów znajdują się między innymi Zbigniew Szwagierczak – kilkukrotny Mistrz Polski w wyścigach płaskich i górskich, Andrzej Zembrzuski, który był m.in. pilotem Sobiesława Zasady i uczestnikiem takich imprez jak Rajd Monte Carlo oraz Vuelta America. Wśród prowadzących jest także były Mistrz Polski w Długodystansowych Samochodowych Mistrzostwach Polski – Maciej Garstecki. Więcej informacji: www.asjp.pl .
Z jak 350Z
Jak już wcześniej wspominałem z racji końca sezonu będę powracał do starszych realizacji i tak właśnie uczynię w tym wpisie. Tym razem głównym bohaterem jest Nissan 350Z wyposażony w silnik 3,5 litra V6. Pod maską galopuje 295 koni, które są wyzwalane oczywiście przez tylną oś. Jeśli miałbym go porównywać z innymi samochodami, które dostawałem z AG Tuning, to obok Leona Cupra i Swifta Zetka dostarczyła mi najwięcej frajdy. Z racji tego, że czas nas gonił zabrałem samochód na Tor Poznań. Po pierwsze dlatego, że najbliżej, a po drugie dlatego, że po trzech sezonach spędzonych na torze włodarze obiektu nie protestują kiedy chce się wykorzystać ich obiekt do uwieczniania samochodów. Oczywiście nie obyło się bez kontrolnego przejazdu po dużej nitce toru. Po wyjeździe z depo V6 przestało leniwie mruczeć i zaczęło ryczeć. Samochód posłusznie połyka zakręty zarówno z włączoną, jak i wyłączoną kontrolą trakcji. Fotele zapewniają bardzo przyzwoite trzymanie boczne. Gdyby jeszcze nie były w całości skórzane, to w ogóle było by super. Ktoś powie – zaraz zaraz, przecież skóra jest super, cool, lanserska i w ogóle. Może i jest… dopóki się na niej tyłek nie ślizga podczas pokonywania zakrętów. W kwestii technicznej samochód pozostał nie tknięty. Natomiast jeśli chodzi o przeróbki wizualne owszem. Dodano ospojlerowanie firmy Neodesign oraz felgi Donz. Wszystko to sprawiło, że samochód wyróżnia się z tłumu oraz pośród innych Zetek, ale jednocześnie nie rozpowiada na prawo i lewo jakim to jest potworem. Pomimo niskoprofilowych opon i sportowego fabrycznego zawieszenia komfort jazdy jest całkiem niezły…. i mówi to osoba, która miała rok temu złamany kręgosłup. Na pochwałę zasługuje także ogromny (jak na coupe) bagażnik. Jednak dzięki temu możemy zapomnieć o tylnej kanapie… która i tak by się na nic nie przydała. Tył jest na tyle “ścięty”, że siedzenia były by w tej części samochodu jedynie ozdobą. Modelem 350Z Japończycy pokazali, że pomimo iż minęły czasy kiedy samochody projektowali inżynierowie (teraz głównymi projektantami są księgowi) można jeszcze stworzyć coupe, które będzie jednocześnie praktyczne (jak na coupe) i dostarczy wiele radości z jazdy. Zdjęcia samochodu można zobaczyć TUTAJ

Dodaj komentarz